ARTYKUŁ NIEAKTUALNY OD 01.02.2022 R.! Post o nowych przepisach znajdziecie tutaj: --> KLIK
Po
wielu nieudanych próbach podejmowanych w ostatnich latach przez
różne rządy, tym razem udało się wprowadzić do kodeksu
drogowego zmiany mające na celu ukrócić proceder poruszania się
po włoskich drogach samochodami na zagranicznych rejestracjach przez
osoby mieszkające na stałe we Włoszech. Wbrew pozorom, głównym
celem nowych przepisów nie jest szary Kazio jeżdżący samochodem
na polskich numerach, a bogaci Włosi (i nie-Włosi), którzy kupują
drogie pojazdy o dużej mocy i rejestrują je w takiej na przykład
Rumunii, przez co zaoszczędzają na ubezpieczeniu i podatkach, a
dodatkowo praktycznie nie muszą przejmować się mandatami. Niestety
w ramach efektu ubocznego również Kazio ma teraz problem, i to
spory.
Na
czym polegają zmiany?
Przypomnę,
że poprzednie przepisy (o których pisałam tutaj)
pozwalały używać we Włoszech pojazdu na polskich tablicach przez
rok od momentu wjazdu – art. 93 i 132 kodeksu drogowego nie zostały
wprawdzie zniesione, jednak rząd dorzucił do nich kilka punktów,
które kompletnie zmieniają sytuację.
Na mocy nowej ustawy został przede
wszystkim wprowadzony zakaz
poruszania się takim pojazdem przez osoby zameldowane we Włoszech
od ponad 60 dni.
Oznacza to, że nieważne, na kogo jest zarejestrowany samochód i
gdzie właściciel mieszka – jeśli macie zameldowanie we Włoszech
od ponad dwóch miesięcy, nie możecie wsiąść za kierownicę
samochodu zarejestrowanego za granicą i wyjechać nim z garażu.
Do
tej pory wiele osób unikało problemów, rejestrując
samochód na kogoś mieszkającego w Polsce,
gdyż policja nie mogła zmusić ich do przerejestrowania samochodu
będącego własnością kogoś, kto tu nie mieszka. Teraz
jednak trudno będzie przywołać podobny argument – nowy art. 93
p. 1-bis jasno mówi, że „(…)
osoby zameldowane we Włoszech od ponad sześćdziesięciu dni nie
mogą poruszać się samochodem zarejestrowanym za granicą”,
kropka. Sami przyznacie, że nie ma tu zbyt wielkiego pola do
interpretacji, tym
bardziej, że art. 196 został zmieniony tak, by podkreślić, że za
wykroczenia przeciwko art. 93, 1-bis i 1-ter oraz art. 132 odpowiada
osoba
mająca zameldowanie we Włoszech
(nie właściciel),
chyba że udowodni, że prowadziła samochód wbrew własnej woli.
Wyjątki
Jak
wspomniałam wyżej, głównym celem ustawodawcy są bogacze
unikający podatków – w ostatnich latach mamy do czynienia z
masowym wręcz fenomenem brania samochodów w zagraniczny leasing,
więc wszyscy chyba się spodziewali, że to właśnie w ten proceder
mocno uderzą nowe przepisy. No i wyobraźcie sobie, że tak nie jest
– właśnie tego typu leasing został „ułaskawiony” przez
rząd.
Dokładniej
mówiąc, ustawa pozwala
na prowadzenie samochodu zarejestrowanego za granicą w następujących
przypadkach:
- samochód
użytkowany na zasadzie leasingu lub najmu (tzw. noleggio
senza conducente,
czyli bez kierowcy), w przypadku którego firma leasingowa ma
siedzibę w innym kraju UE i nie ma oddziału we Włoszech
- samochód
użyczony przez firmę zagraniczną nie mającą oddziału we
Włoszech swojemu pracownikowi tutaj zameldowanemu
W
obu przypadkach konieczne
jest wożenie ze sobą dokumentu,
który musi spełniać następujące warunki:
- musi
zawierać potwierdzoną datę
sporządzenia (tzw. datę pewną)
- musi
być podpisany
przez faktycznego właściciela pojazdu
(a więc firmę leasingową lub zakład pracy)
- musi
jasno określać, na
jakiej podstawie pojazd został oddany do dyspozycji
(leasing, najem, użytkowanie) osobie nim kierującej oraz ustalony
okres
użytkowania
- mieszkańcom gminy Campione d'Italia w Lombardii - konieczne jest zameldowanie w tejże gminie
- cywilnym i wojskowym pracownikom włoskiej administracji publicznej pełniącym służbę za granicą
- pracownikom przygranicznym oraz osobom zameldowanym we Włoszech i pracującym na rzecz firm mających siedzibę w jednym z państw graniczących w Włochami - samochód musi być zarejestrowany na Wasze nazwisko, a poruszanie się nim jest dozwolone jedynie na trasie praca-dom
- personelowi należącemu do włoskich sił zbrojnych i policji, pracującemu poza granicami Włoch w instytucjach międzynarodowych i bazach wojskowych
- pracownikom terytorialnych organizacji ratowniczych w celu wywozu pojazdu zarejestrowanego za granicą
Kary
za nie przestrzeganie nowych przepisów
POJAZD
NALEŻĄCY DO OSOBY PRYWATNEJ
-
kara
grzywny w wysokości od 712 do 2848 euro
-
odebranie
dowodu rejestracyjnego i przekazanie go wydziałowi komunikacji
-
nałożenie
na pojazd zakazu poruszania się nim po włoskich drogach –
będziecie musieli przetransportować samochód w miejsce zamknięte
dla ruchu i tam go zostawić (oczywiście na Wasz koszt)
-
jeśli
w ciągu 180 dni nie dokonacie przerejestrowania samochodu lub nie oddacie do lokalnego
wydziału komunikacji polskich tablic rejestracyjnych (które zostaną
zwrócone polskim władzom) i nie poprosicie o wydanie tymczasowych
tablic wraz z upoważnieniem do wywozu pojazdu za granicę
(tzw. foglio di via), zostanie on skonfiskowany
(confisca amministrativa, patrz art. 213 Kodeksu Drogowego)
W okólniku nr 2233 z dnia 24.01.2019 r. Ministerstwo Transportu dopuszcza również wywóz pojazdu na lawecie (jeszcze tego by brakowało, żeby tego zabroniło), określając procedurę obowiązującą w przypadku takiego rozwiązania:
- transport musi być przeprowadzony przez firmę mającą uprawnienia do wykonywania tego typu działalności,
- nie trzeba wówczas występować o wydanie upoważnienia do wywozu (foglio di via), więc nikt nie będzie Wam dyktował terminu ani trasy przejazdu,
- konieczne jest złożenie w Motorizzazione oświadczenia o zamiarze wywozu pojazdu za granicę na lawecie, załączając ksero dokumentu tożsamości,
- musicie też oddać tablice rejestracyjne, które zostaną zniszczone, zgodnie z okólnikiem Ministerstwa Transportu nr 13937 z dnia 19.05.2020 r., wydanym w porozumieniu z polskim ministerstwem.
POJAZD
NALEŻĄCY DO ZAGRANICZNEJ FIRMY LEASINGOWEJ LUB ZAKŁADU PRACY
W
przypadku braku dokumentu, o którym pisałam wyżej,
kierujący, jako osoba odpowiedzialna za wykroczenie, musi:
-
zapłacić
mandat w wysokości od 250 do 1000 euro
-
w
ciągu 30 dni ma obowiązek okazać wymagany dokument
-
na
pojazd zostaje nałożony zakaz poruszania się po włoskich
drogach (fermo amministrativo), który zostanie zniesiony
po okazaniu dokumentu
- jeśli
dokument nie zostanie okazany w ciągu wymaganego miesiąca ani
w ciągu kolejnych 30 dni,
odzyskacie wprawdzie prawo do poruszania się samochodem, jednak
będziecie musieli zapłacić kolejny
mandat,
tym razem w wysokości od
705 do 3526 euro
UWAGA! Okólnikiem nr 2233 z dnia 24.01.2019 r.
Ministerstwo Infrastruktury i Transportu zniosło obowiązek
wcześniejszego wyrejestrowania pojazdu z państw, których przepisy nie
przewidują takiej możliwości (należy do nich również Polska).
Wątpliwości
Dzięki
Waszym komentarzom na moim fejsbukowym fanpejdżu mogę od razu
odnieść się do pytań i wątpliwości, o których tamże sobie
dyskutowaliśmy. :)
Osoby
nie mające zameldowania we Włoszech
Jeżeli
nie jesteście zameldowani we Włoszech, oczywiście opisane wyżej
przepisy nie mają w Waszym przypadku zastosowania. Nie oznacza to
jednak, że nadal obowiązują dawne przepisy, a w każdym razie nie
do końca – do art. 132 został dodany punkt, który stanowi, że
po upłynięciu 365 dni od momentu wjazdu do Włoch właściciel
samochodu ma obowiązek oddać dowód rejestracyjny i polskie tablice
do włoskiego wydziału komunikacji i poprosić o wydanie
tymczasowych tablic wraz z upoważnieniem do wywozu pojazdu za
granicę. Oczywiście pozostają aktualne problemy związane z
udowodnieniem, że pojazd rzeczywiście znajduje się we Włoszech
przez ponad rok, o czym pisałam w poprzednim artykule.
Współwłasność
Wiele
osób porusza się we Włoszech samochodem zarejestrowanym na siebie
oraz na kogoś mieszkającego w Polsce – w świetle nowych
przepisów niewiele to zmienia, współwłasność raczej Was nie
uratuje, gdyż to osoba tutaj zameldowana odpowiada za wykroczenie.
Podwójne
zameldowanie
Chyba
większość mieszkających za granicą Polaków utrzymała
zameldowanie również w Polsce, jednak we Włoszech nie ma ono
najmniejszego znaczenia. Z punktu widzenia włoskich przepisów taka
sytuacja nie może mieć miejsca, gdyż zameldowanie odpowiada
stałemu miejscu zamieszkania, które można mieć we włoskim
rozumieniu tylko pod jednym adresem. Jeśli więc Kazio jest
zameldowany we Włoszech, dla państwa włoskiego tu jest jego
miejsce zamieszkania i ewentualne zagraniczne meldunki są
nieistotne. Nawet jeżeli posiadacie polskie prawo jazdy, podczas
kontroli drogowej Wasze dane zostaną wrzucone do systemu i jeśli
okaże się, że macie tu meldunek, zostaniecie ukarani za poruszanie
się pojazdem zarejestrowanym w Polsce.
Umowa
użyczenia
Wyjątek
dotyczący umowy użyczenia pojazdu nie dotyczy osób prywatnych,
więc nie ma sensu spisywać takiej umowy z tatą czy wujkiem będącym
jego właścicielem w Polsce – na nic się Wam ona nie przyda.
Przerejestrowanie
pojazdu należącego do osoby zameldowanej za granicą jest
niemożliwe
To
prawda, niewiele można tu dodać. Moim zdaniem ustawodawca nie do
końca przemyślał tę kwestię, gdyż opcja przerejestrowania
samochodu, który do Was nie należy jest niemożliwa do
zrealizowania i w zasadzie jedyne, co można zrobić, to złożyć
wniosek o pozwolenie na jego wywóz za granicę. Zobaczymy, czy
ministerstwo lub wydział komunikacji wydadzą kiedyś jakiś
okólnik, w którym ustosunkują się do tego problemu.
Jednorazowe
prowadzenie pojazdu należącego do gości z Polski
Powiedzmy,
że Kazia odwiedziła siostra ze szwagrem, przyjechali swoim
samochodem i tymże samochodem pojechali któregoś wieczoru na
kolację. Siostra nie ma prawa jazdy, szwagier wypił butelkę wina i
nie może prowadzić. Czy Kazio może w tym wypadku wsiąść za
kierownicę? Teoretycznie nie może, bo trudno uznać, że robi to
wbrew swojej woli – wiedział, że siostra nie ma uprawnień, a
jemu przepisy zabraniają prowadzenia szwagrowego samochodu, więc
szwagier nie powinien wypijać takiej ilości wina. Może gdyby
szwagier źle się poczuł i z tego powodu nie był w stanie
prowadzić, to jakoś udałoby się uniknąć ewentualnej kary.
Co
na to Unia Europejska?
Na
razie nic, ktoś musiałby zaskarżyć nowe przepisy do trybunału
europejskiego. Moje wątpliwości budzi zwłaszcza zakaz poruszania
się pojazdem należącym do osoby nie zameldowanej we Włoszech, ale
to nie zniechęciło rządu, który albo nie pomyślał, albo nie
chciał pomyśleć o wypowiedzeniu się na ten temat w ustawie.
Poczekajmy na ewentualne wyjaśnienia, o ile kiedykolwiek się ukażą.
Tak
na marginesie, w maju 2017 r. ukazał się wyrok
nr C 420/15 Trybunału Europejskiego, który częściowo podważył
zasadność wprowadzania przez państwa członkowskie obowiązku
przerejestrowania samochodów zarejestrowanych w innym kraju UE. Nie
oznacza to, że przepisy włoskie są nieważne, jednak wyrok ten
mógłby posłużyć w odwołaniu, oczywiście w niektórych
przypadkach.
Wyrok,
o którym mowa dotyczy sytuacji, w którym Włoch zameldowany w
Belgii (gdzie również istnieje zakaz poruszania się pojazdami na
zagranicznych rejestracjach, jeśli mieszka się na stałe w Belgii)
otrzymał mandat i jego linia obrony bazowała się na fakcie, że w
rzeczywistości posiadał dwa samochody, jeden zarejestrowany w
Belgii i drugi we Włoszech. W momencie kontroli prowadził samochód
"włoski", który służy mu głównie do poruszania się
po terytorium Włoch, przejściowo, przejeżdżał bowiem przez
Belgię, by podwieźć kogoś
tam do Niemiec.
Wyrok
sądu jest następujący:
"Artykuł
45 TFUE należy interpretować w ten sposób, że stoi on na
przeszkodzie przepisom prawa państwa członkowskiego, takim jak
rozpatrywane w postępowaniu głównym, na mocy których pracownik
mający w tym państwie członkowskim miejsce zamieszkania jest
zobowiązany do zarejestrowania w tym państwie członkowskim pojazdu
samochodowego, którego jest właścicielem, a który to pojazd
został już zarejestrowany w innym państwie członkowskim i jest
zasadniczo przeznaczony do używania na terytorium tego innego
państwa członkowskiego."
Został
on więc
wydany
w odniesieniu do dość specyficznej sytuacji i w ostatnim zdaniu
trybunał
podkreśla, że samochód był przeznaczony do użytku głównie we
Włoszech.
Dotyczy on ponadto prawa do swobodnego przemieszczania się
pracowników,
a nie wszyscy Polacy we Włoszech pracują.