27 czerwca 2014

UPROWADZENIE DZIECKA DO POLSKI (SOTTRAZIONE DI MINORE)



UWAGA! Biorę pod uwagę sytuację uprowadzenia dziecka z Włoch, jednak zasady są podobne w przypadku porwania dziecka z Polski.

Kwestia sporów o dzieci pomiędzy rodzicami różnej narodowości jest  bardzo delikatna – niestety przypadki, gdy jedno z nich postanawia zabrać dziecko z Włoch do swojego kraju są bardzo częste i wiem, że spory odsetek polskich  mam, którym nie układa się w włoskim partnerem, również rozważa tego typu rozwiązanie. Zanim jednak zdecydujecie się na ten krok, przeczytajcie uważnie dzisiejszy artykuł – być może pomoże on Wam uniknąć dramatycznych sytuacji, których niestety ofiarą padają rodzice i dzieci na całym świecie.

W artykule używam rodzaju żeńskiego, gdyż polskich mam znajdujących się w podobnej sytuacji jest niepomiernie więcej niż polskich ojców – mam nadzieję, że panowie wybaczą mi ten wybór stylistyczny.

Przede wszystkim zdaję sobie sprawę, że wielu z Was może wydawać się absurdalne, że ktoś może oskarżyć Was o porwanie własnego dziecka – przecież to WASZE dziecko, o żadnym porwaniu nie może być przecież mowy. Niestety w świetle prawa o tym właśnie mówimy i nie ma sensu bawić się w wymyślanie wyrażeń "łagodzących", skoro konsekwencje prawne odnoszą się do uprowadzenia dziecka.  

Rodzic nie mający wyłącznej opieki nad dzieckiem nie może samodzielnie decydować o tym, gdzie i jak dziecko ma żyć. Jeśli natomiast opieka nam dzieckiem została Wam powierzona, macie prawo decydować o jego miejscu zamieszkania, a ojciec może najwyżej zwrócić się do sądu o usunięcie ewentualnych przeszkód uniemożliwiających mu korzystanie z przyznanych mu praw (np. prawo do cotygodniowych wizyt), co potwierdził włoski Sąd Kasacyjny wyrokiem nr 6014 z 2005 roku).

Czym jest uprowadzenie dziecka przez rodzica?

O uprowadzeniu dziecka za granicę mówimy, gdy:

  • dziecko zostało wywiezione z Włoch bez zgody drugiego rodzicaa więc jeśli ojciec dziecka nie wydał pisemnej zgody na wyjazd do Polski, a mimo to pojedziecie z małym np. na wesele kuzynki, może oskarżyć Was o jego porwanie
  • po upłynięciu planowanego okresu pobytu za granicą dziecko nie powróciło do kraju, w którym ma stałe miejsce zamieszkania

Społeczność międzynarodowa, zdając sobie sprawę ze skali i wagi problemu, uchwaliła w październiku 1980 r. konwencję regulującą kwestię uprowadzenia dziecka za granicę przez jednego rodziców, zwaną potocznie Konwencją Haską. Celem konwencji, która jest głównym narzędziem prawnym w tego typu sprawach, jest zapewnienie powrotu dziecka do miejsca, z którego zostało uprowadzone, by chronić je przez konsekwencjami takiego działania – pamiętajcie, że w tego typu sytuacjach dobrem nadrzędnym jest dobro dziecka, a nie Wasze emocje!

Z prawnego punktu widzenia, dziecko ma prawo do regularnych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców (chyba że w jego interesie leży oddalenie od jednego z nich, ale o tym musi zdecydować sąd), więc zabierając je do Polski automatycznie stajecie się stroną, która uniemożliwia mu korzystanie z tego prawa. Dodatkowo możecie spotkać się z zarzutem wyrwania dziecka ze środowiska, w którym się wychowało, więc na to też musicie zwrócić uwagę, zwłaszcza w przypadku, gdy dziecko jest już na tyle duże, że chodzi do szkoły, ma przyjaciół we Włoszech, słabo mówi po polsku, a z rodziną w Polsce spotyka się dwa razy w roku.


Jak widzicie, Konwencja Haska nie ma na celu decydowania, komu należy się opieka nad dzieckiem, bo to zupełnie inna kwestia – ma jedynie umożliwić przywrócenie stanu sprzed uprowadzenia dziecka, które samo w sobie jest aktem bezprawnym.


Jak zazwyczaj dochodzi do uprowadzenia dziecka?

Sprawa wydaje się pozornie prosta, więc matka zazwyczaj zabiera dziecko do rodzinnego kraju pod pretekstem wakacji lub wizyty u krewnych. Ojciec często niczego nie podejrzewa i bez problemu wydaje zgodę (konieczną w przypadku nieletnich dzieci) na wyjazd malucha (czasami matka o zgodę nie pyta, wsiada w samochód i po prostu wyjeżdża z Włoch, bo przecież kontroli na granicach już nie ma). Następnie okazuje się, że mama nie ma najmniejszego zamiaru wracać i zaczyna się walka – ojciec żąda powrotu dziecka, czasem próbuje odebrać je siłą, zwraca się do adwokata. Matka, często chroniona i ukrywana przez rodzinę, przekonana o swojej racji, twierdzi, że ona i dziecko byli źle traktowani przez jego ojca, że związek tak naprawdę się rozpadł, że ojciec nie interesował się małym itp. Sprawa kończy się w sądzie, gdzie walka toczy się dalej, często nawet po zapadnięciu wyroku, z którym jedno z rodziców nie może się pogodzić.  

Kompetencja władz

Zarówno Polska, jak i Włochy podpisały wyżej wspomnianą Konwencję Haską – nad wypełnianiem jej założeń czuwa we Włoszech Departament ds. Nieletnich przy Ministerstwie Sprawiedliwości (Dipartimento Giustizia Minorile del Ministero della Giustizia), natomiast w Polsce organem centralnym jest Ministerstwo Sprawiedliwości. Zgodnie z Konwencją, organem właściwym są sądy kraju, do którego zostało uprowadzone dziecko, jednak gdy w grę wchodzą państwa europejskie, sprawa przedstawia się nieco inaczej.

Istnieje bowiem Rozporządzenie Rady Europy nr 2201/2003 z dnia 27.11.2003 r., uzupełniające przepisy Konwencji Haskiej i mające rolę nadrzędną w przypadku państw należących do Unii Europejskiej. Najważniejszym w kwestii uprowadzenia dziecka założeniem rozporządzenia jest zasada, że organem właściwym do podejmowania decyzji o wydaniu dziecka jest sąd kraju, z którego dziecko zostało uprowadzone – oznacza to, że to nie polski sąd powinien decydować o jego losie, a sąd włoski. W szczególnych przypadkach możliwe jest przeniesienie jurysdykcji, ale to już sprawa dla prawnika.

Wiem, że w wielu przypadkach wnioski o wydanie dziecka wpływają do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, które przekazuje je do polskiego sądu, zgodnie z Konwencją Haską, ale nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje i dlaczego decyzję o wydaniu dziecka podejmuje polski sąd, choć teoretycznie powinno mieć zastosowanie Rozporządzenie nr 2201/2003.

Wniosek o wydanie dziecka

We Włoszech ojciec dziecka (lub inna osoba czy instytucja) może:

  • zgłosić uprowadzenie dziecka na policji
  • poinformować Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które powiadomi władze konsularne w Polsce
  • poprosić o pomoc włoski organ centralny, czyli wyżej wspomniany Departament ds. Nieletnich

Wniosek o wydanie uprowadzonego dziecko można złożyć jedynie do momentu ukończenia przez dziecko 16-tego roku życia!

Zostaje wówczas wszczęte postępowanie, mające na celu doprowadzenie do powrotu dziecka do Włoch. Wniosek zostaje rozpatrzony przez sąd, który teoretycznie powinien wydać decyzję o wydaniu dziecka maksymalnie w ciągu 6 tygodni. Teoretycznie, gdyż oczywiście nie zawsze decyzja ta zapada w tak szybkim tempie, co działa na korzyść rodzica, który uprowadził dziecko – im więcej czasu minie od momentu uprowadzenia, tym bardziej dziecko zakorzeni się w nowym miejscu i zwiększą się szanse na to, że sąd postanowi nie wydawać dziecka z uwagi na jego dobro.

Jeśli włoski sąd zdecyduje o wydaniu dziecka, decyzja ta zostaje automatycznie uznana przez Polskę, dlatego też polskie władze mają obowiązek zrobić wszystko w celu zapewnienia, że dziecko powróci do Włoch.

Decyzja o nie wydaniu dziecka włoskiemu ojcu

Od razu uprzedzam, że nie ma co się łudzić, że włoski sąd stanie po Waszej stronie albo że polskie władze nie wykonają decyzji o wydaniu dziecka – oczywiście to się zdarza, ale muszą zajść szczególne okoliczności, by pozwolić na pozostanie malucha w Polsce. Do takich okoliczności mogą należeć:

  • przystosowanie się dziecka do nowego środowiska, co spowoduje, że powrót do Włoch będzie dla niego doświadczeniem traumatycznym - przyjmuje się, że przystosowanie następuje po upłynięciu roku od momentu uprowadzenia dziecka, choć nie jest to regułą
  • sprzeciw dziecka co do powrotu do Włoch, jeśli sąd uzna, że jest ono wystarczająco dojrzałe, by uwzględnić jego zdanie
  • ryzyko, że powrót do Włoch narazi dziecko na szkody fizyczne lub psychiczne – oczywiście trzeba udowodnić, że takie ryzyko istnieje
  • udowodnienie, że ojciec dziecka tak naprawdę nie wypełniał obowiązków rodzicielskich w momencie uprowadzenia

Co robić?

Nie zapominajcie, że nie wystarczy zgoda na wyjazd dziecka, by o uprowadzeniu nie było mowy - jeśli ojciec zgodził się na wyjazd na wakacje, nie oznacza to, że nie ma nic przeciwko temu, by dziecko zostało w Polsce na stałe, więc taki kawałek papieru na wiele się nie przyda.

Pamiętajcie w każdym razie, że najważniejsze jest dziecko i jego dobro, więc zróbcie wszystko, by uniknąć drastycznych kroków, które naraziłoby je na poważny uraz psychiczny. Przede wszystkim radziłabym Wam zrobić wszystko, co w Waszej mocy, by porozumieć się z ojcem dziecka – to jedyne rozwiązanie, które pozwoli uniknąć walki w sądzie, na której ucierpicie oboje, a przede wszystkim dziecko.

Jeśli nie jest to możliwe, lepszym rozwiązaniem niż porwanie własnego dziecka jest na pewno rozstanie i wniesienie sprawy o odebranie ojcu władzy rodzicielskiej, jeśli istnieją ku temu przesłanki.

Poszukajcie pomocy prawnej, dobry adwokat będzie w stanie ocenić Waszą sytuację i doradzić najlepsze wyjście, a na pewno nie jest nim łamanie prawa i ryzykowanie, że dziecko zostanie Wam odebrane siłą lub odwiezione razem z Wami do Włoch. Pamiętajcie, że po tego rodzaju akcji ojciec dziecka raczej nie będzie Wam specjalnie ufał i wątpię, by wydał w przyszłości zgodę na wyjazd nieletniego do Polski – ucierpicie na tym i Wy (nie będziecie mogły spędzić np. wakacji w Polsce w dzieckiem), jak i maluch, który straci możliwość kontaktu z polską rodziną i polskim środowiskiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niekulturalne lub niezgodne z netykietą nie będą publikowane, proszę Was też o pozostawianie komentarzy odnoszących się do tematu artykułu. Tylko w ten sposób jestem w stanie zapewnić przejrzystość bloga! Dziękuję za komentarze i za współpracę. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...